Jesteś osobą fizyczną i chcesz założyć własną firmę? Zacznijmy od podstaw: kwestie formalne. Chcesz w końcu działać zgodnie z prawem i czuć się pewnie a to wymaga zainteresowania się sprawami urzędowymi.
- Na początek musisz udać się do swojego Urzędu Miasta po wpis do ewidencji działalności gospodarczej. Powinieneś zabrać ze sobą dowód osobisty oraz określenie o charakterze prowadzonej działalności (wg PKD).
- Następnie musisz złożyć wizytę w Głównym Urzędzie Statystycznym (GUS), by otrzymać numer REGON. Aby go dostać, potrzebujesz kserokopię wpisu do ewidencji.
- W następnej kolejności wyrabiasz NIP (jeśli go nie miałeś), wykonujesz odbitkę zaświadczenia, REGONU i wpisu oraz zakładasz konto w banku na firmę.
- Z odbitkami NIPu, REGONU i umowy bankowej udajesz się do Urzędu Skarbowego i aktualizujesz numer NIP (dla firmy) i ustalasz sposób rozliczania podatku.
- Ostatnim krokiem będzie ZUS i wypełnienie dwóch druków: ZFA oraz ZUA.
Teraz w ciągu 14 dni musisz rozpocząć działalność. A co w przypadku, w którym myślisz o własnej firmie, ale nie masz jeszcze nic konkretnego na myśli? O tym, jak ukierunkować biznes przeczytaj w kolejnym wpisie – pojawi się niebawem!
YouTube planuje wprowadzić technologię, która pozwoli zarobić właścicielom i twórcom klipów. Technologia ta, zakłada możliwość wypożyczania klipów innym użytkownikom za odpowiednią opłatą.
Dotychczas YouTube pozwalał zarabiać tym użytkownikom, których filmy były nadzwyczaj popularne. Nowy pomysł, jest udogodnieniem właśnie dla nich. Jeden z menadżerów YouTube – Hunter Walk – zdradził, że jego zespół opracowuje system, który pozwoli użytkownikom na pobieranie opłat od innych osób za wyświetlanie filmów. Szczegóły całego projektu nie są jeszcze znane, jednak może to być szansa na zarobek, dla osób szczególnie twórczych.
Statystyki dotyczące problemu bezrobocia nie przedstawiają zbyt miłej perspektywy wśród polskiego społeczeństwa. Spójrzmy prawdzie w oczy. Zdobyć pracę można na dwa sposoby: albo znalezienie etatu, albo stworzenie własnej firmy (tzw. samozatrudnienie).
Z opinii niektórych sieci franczyzowych wynika, że część osób bezrobotnych bardzo dobrze odnajduje się w roli franczyzobiorców. Wykorzystują oni przede wszystkim gotowy pomysł. Natomiast problem sfinansowania inwestycji, może zostać rozwiązany dzięki dotacjom z Powiatowego Urzędu Pracy. Jednak, aby otrzymać dotację należy posiadać też własny wkład.
Najczęstszymi firmami, które zachęcają do wykorzystania ich pomysłu na biznes są między innymi, Mlekovita (jedna z największych grup mleczarskich w kraju), Miss Trendy (sieć sklepów odzieżowych) czy Vivien Vigo (sieć salonów sukien ślubnych).
Jak podkreślają franczyzodawcy, wiele osób bezrobotnych wykazuje dobre chęci i inicjatywę, ale niestety to nie wszystko. Do założenia własnej firmy potrzebna jest także pewna wiedza oraz posiadanie wymaganych zabezpieczeń.
Grupa Kapitałowa Internet Group, MCI Private Ventures FIZ oraz BRE Bank S.A. w dniu 7 kwietnia 2010 roku, podpisały list intencyjny. Zgodnie z nim, firmy przystępują do negocjacji, które dotyczyć będą kompleksowej restrukturyzacji spółki. Celem będzie opracowanie i zastosowanie takiego planu, który zaowocuje uzyskiwaniem przez spółkę takich dochodów, które pozwolą jej regulować wszystkie zobowiązania oraz umożliwią rozwój.
Projekt ten zakłada zaangażowanie w działania grupy inwestora pochodzącego z rynku PE/VC, Funduszu MCI Private Ventures FIZ. Cały program ma na celu między innymi: uproszczenie struktury organizacyjnej Internet Group i spółek zależnych, redukcję kosztów, wzrost rentowności, restrukturyzację zadłużenia finansowego, ustalenie nowych zasad współpracy z wierzycielami, zapewnienie stabilności spółce.
Wszystkie strony uzgodniły, że do 4 maja 2010 roku przygotują szczegółowy proces due dilligence spółki, do 7 maja 2010 roku sporządzą i podpiszą zarys kluczowych warunków transakcji niezbędnych do zawarcia umowy, a do 14 czerwca 2010 roku, zostaną zawarte umowy restrukturyzacji zadłużenia spółki w BRE Banku.
Głęboko wierzę w dobre prognozy dla Internet Group – mówi prezes spółki, Jan Ryszard Wojciechowski – pomimo problemów, z jakimi spółka boryka się od kilku miesięcy.
W październiku 2009 roku, osoby zakładające własny e-biznes mogły pozyskać dotacje pomocne w założeniu własnego interesu. Ogromne kolejki poświadczały niemałe zainteresowanie tym projektem. Aby uzyskać ów dotację należało przede wszystkim prawidłowo wypełnić wniosek oraz dostarczyć go w odpowiednim terminie. Jak nie trudno się domyślić, całe to zamieszanie wokół dotacji spowodowało zakładanie spółek tylko po to, aby uzyskać dotacje.
Takie okoliczności popchnęły Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości do podjęcia działań, które prowadziłyby do odpowiednich zmian w sposobie oceny wniosków. Kluczowym kryterium miałaby zostać wówczas jakość wniosku oraz całego projektu. Ogólny podział kryteriów oceny przebiegałby na zasadzie oddzielenia kryteriów merytorycznych obligatoryjnych (koniecznych) i kryteriów merytorycznych fakultatywnych (dodatkowo punktowanych). W obrębie kryteriów merytorycznych obligatoryjnych pojawiły się również trzy dodatkowe: 1)opis modelu biznesowego, który uwiarygodnia odniesienie zysków 2)gwarancja rentowności przez okres 3 lat 3)w ramach projektu wnioskodawca będzie osiągał przychody z co najmniej dwóch źródeł (świadczących e-usługi). Kryteria obligatoryjne nie są obowiązkowe, ale warto pamiętać, że punktacja wniosku jest z nimi ściśle związana. Jeśli projekt ma uzyskać dofinansowanie musi otrzymać minimalnie 60 punktów na 100 możliwych.
Miejmy nadzieję, że te zmiany odstraszą fałszywych biznesmenów i zmniejszą kolejki przed urzędami. Z pewnością ograniczą one pole sprytnym „kombinatorom” o naciągaczom.
Faktoring niesie za sobą ryzyko niewypłacalności odbiorców towarów bądź też usług. Przedsiębiorcy, aby w najdogodniejszy sposób zabezpieczyć się przed tym ryzykiem, mogą wybrać sposób jego zarządzania. Tak więc, z tego punktu widzenia można wymienić faktoring pełny i faktoring niepełny.
Czym one się różnią? Faktoring niepełny pokłada odpowiedzialność za niewypłacalność na dostawcy, nie jest ona przenoszona na faktora razem z zakupieniem wierzytelności. Brak zapłaty w terminie wiąże się z tym, że faktor ma prawo zwrócić się do faktoranta o oddanie zaliczki. Najczęściej wygląda to tak, że faktor potrąca sobie należność z płatności, a wierzytelność jest przenoszona zwrotnie na faktoranta. Nie przejmowanie tego ryzyka sprawia, że faktoring niepełny jest tańszy od pełnego. Natomiast w przypadku faktoringu pełnego, ryzyko niewypłacalności przejmuje firma faktoringowa (czyli faktor). Wtedy faktorant ma pewność, że nawet jeśli pojawią się jakiekolwiek komplikacje w związku z wypłaceniem zaliczki, zawsze zostanie ona wypłacona. Ta możliwość jest mniej ryzykowna dla faktoranta, lecz niestety droższa.
Polski Związek Faktorów jest organizacją, która zrzesza wszystkie największe firmy faktoringowe w kraju. Jego głównym celem jest rozpowszechnianie wiedzy dotyczącej usług faktoringowych wśród polskich przedsiębiorstw.
Bank Millenium, jako pierwszy bank w Polsce, dołączył do Polskiego związku Faktorów. Jest to bez wątpienia kolejny, ogromny krok, który przyczyni się do spopularyzowania tej wiedzy na jeszcze większą skalę. Bank Millenium już od lat proponuje swoim klientom wiele korzystnych rozwiązań faktoringowych. Aktualnie oferta zawiera takie usługi jak: faktoring niepełny, faktoring wymagalnościowy, inkaso płatności oraz faktoring odwrotny. Każdy klient, przy wybieraniu odpowiedniej dla siebie opcji, ma możliwość skorzystania z rady wykwalifikowanych doradców.
W rynkowym rankingu banków, które świadczą usługi faktoringowe, Bank Millenium zajmuje bardzo wysokie – drugie miejsce.
Projekt pod nazwą, Regionalny Program Operacyjny województwa łódzkiego, został zaakceptowany 27 lutego 2007 roku. Otworzyło mu to drogę do Komisji Europejskiej, gdzie trafił 6 marca. W czerwcu Łódź gościła członków Komisji Europejskiej, zajmujących się Regionalnym Programem Operacyjnego Województwa Łódzkiego na określone wyżej lata.
Komisja zgłosiła RPO Województwa Łódzkiego kilka niezbędnych uwag dotyczących diagnozy sytuacji społeczno gospodarczej, strategii programu i systemu wdrażania pieniędzy pochodzących z dotacji.
Polski Związek Faktorów donosi, że w roku 2009 na czołowym miejscu wśród faktorów obsługujących sektor małych i średnich przedsiębiorstw, znalazł się Bibby Financial Services. Spółka istnieje od 1807 roku, jako brytyjska firma. W Polsce swoją działalność rozpoczęła w 2002 roku. Jest członkiem Polskiego Związku Faktorów oraz największego międzynarodowego zrzeszenia faktorów International Factors Group.
Najbardziej skutki kryzysu odczuły właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa. Bibby Financial Services najszybciej i najskuteczniej pomogło okiełznać całą sytuację. Faktoring na świecie rozwijał się w czasie wielkiego kryzysu gospodarczego, gdy przedsiębiorcy zmuszeni byli poszukać nowych źródeł finansowania. Ten sam proces, znalazł odzwierciedlenie w Polskich realiach.
Firmy dysponujące niewielkim majątkiem, nie mają możliwości przetrwania przez dłuższy czas, oczekując spłaty faktury. Najważniejsze, to mieć środki finansowe potrzebne na inwestycje i rozwój już pod koniec kryzysu. Wielu właścicieli firm nie posiadało takowych środków. Rozwiązaniem tego problemu zajął się faktoring. Szybki, prosty i bezpieczny sposób na osiągnięcie dofinansowania. Pomoc dla małych i średnich przedsiębiorstw, pozwala Bibby Financial Services na notowanie stałego wzrostu obrotów oraz na znaczną dynamikę rozwoju na rynku faktoringowym.
„Rok 2009 udało się nam zamknąć na podobnym poziomie obrotów jak rekordowy dla faktoringu rok 2008. – mówi Krzysztof Kuniewicz, dyrektor zarządzający Bibby Financial Services.
Internet dla dzieci i młodzieży, jest niezwykle ważną przestrzenią, gdzie mogą wyrażać własne poglądy i konfrontować je z opiniami innych. W sieci publikują wiele zdjęć, filmów czy innych prywatnych informacji, co może być niebezpieczne zarówno dla nich, jak i ich bliskich. Najmłodsi powinni więc nauczyć się rozsądnego i odpowiedzialnego użytkowania Internetu. Ta myśl była podstawą dla stworzenia DBI.
Dzień 9 lutego już po raz szósty, jest obchodzony w Polsce jako Dzień Bezpiecznego Internetu. Inicjatywa Internetu bezpiecznego dla dzieci i młodzieży, łączy ponad 60 państw z całego świata. Głównymi organizatorami pomysłu w Polsce są m.in. Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) i Fundacja Dzieci Niczyje (FDN). Razem tworzą one Polskie Centrum Programu „Safer Internet”.
Rosnące zainteresowanie DBI świadczy o zrozumieniu istoty problemu dotyczącego dzieci, które korzystają z Internetu oraz innych nowinek technicznych. Z roku na rok do programu „Safer Internet” dołącza coraz więcej krajów, które wspólnie działają na rzecz bezpieczeństwa dzieci i młodzieży.
Tego roku w Polsce, zainteresowanie DBI osiągnęło apogeum. Organizatorzy od nowego roku otrzymali już ponad 600 pomysłów na rozreklamowanie DBI. Wśród nich znajdują się nie tylko tradycyjne metody, takie jak zajęcia edukacyjne organizowane w szkołach, ale także tchnące awangardą teatrzyki, happeningi, audycje w szkolnych radiowęzłach itp. Jeśli masz jakiś pomysł na inicjatywę nie zwlekaj! Zgłoszenia można wysyłać na stronie www.dbi.pl do końca lutego 2010 roku. Dla dzieci poniżej 9 roku życia, jest organizowany konkurs na plakat o bezpiecznym Internecie, zaś dla nieco starszych w wieku od 9 do 15 lat międzynarodowy quiz. Nagrody zostaną wręczone zwycięzcom na ogólnoeuropejskiej ceremonii.